Odpowieść o Trzech Urzędach – wrażenie urzędów z punktu widzenia Obcokrajowca

Od lat większość Polaków, jak mówi o urzędach, powtarza mnie te same zdania ‘ja nie poradzę sobie’ lub ‘oni mówią w innym języku’ ‘tam ci urzędnicy są straszni’ – problemy w urzędach jest to Polskie, wiemy tego. Dobrze pamiętam moją pierwszą wizytę do urzędu w Ursynowie żeby zarejestrować jako obcokrajowiec pracujący w Polsce. Na szczęście obecna była moja (była) dziewczyna która mi pomogła załatwić wszystko, ale od razu miałem wrażenie, że polskie urzędy i mnie nie będziemy cieszyć z dobrych stosunków, i tak w ostatnich latach wyszło.

NIP-3 copy2Ukochany obcokrajowiec, cokolwiek zrobisz w Polsce, nie zgub ten dokument!

E-Urząd. Cud cudu?

Dlatego byłem trochę w szoku dwa tygodni temu jak miałem okazję odwiedzić trzech urzędów po kolei. Chcąc założyć moją własną działalność gospodarczą, czytałem w internecie, że w dzisiejszych czasach da się robić wszystko online. Cud! Najpierw trzeba założyć konto w systemie ePUAP, który wymaga wizyty do urzędu wraz z dokumentami tożsamości. Więc ‘offsky’ poszedłem na urząd broniony z prawie każdym ważnym dokumentem mojego życia (ile razy byłem w urzędzie, dopóki dowiedziałem się, ze zgodnie z Ustawą XX że bez potrzebnego pieczonego dokumentu potwierdzającego wzrostu babci mojej matki, hmm, proszę pana, to się nie da, trzeba wracać) i o ile byłem w szoku jak sprawę została tak szybko załatwioną (bo pewnie w urzędach załatwimy sprawy). Pani miła i sympatyczna, proces trwał maksymalnie pięć minut. I już. Potem zdecydowałem, że – skoro mam wszystkie dokumenty – również dobrze by był zameldować na adresie mojego nowego mieszkania. Zapytałem Pani na recepcji, czy w tutejszym urzędzie. ‘Nie wiem proszę Pana, nie robimy tutaj’ ale – wcale nie zniechęcony – przyszedłem przez ulicę do drugiego urzędu. Tam nie było informacji ani takich biletów, więc najpierw wędrowałem przez ten urząd szukając odpowiednego biura. Bez sukcesu. Kurcze, ale jestem przekonany, że w tym urzędzie się zamelduje.

Polski Ruch

Wtedy dokonałem czegoś, którego nigdy nie robiłbym w Wielkiej Brytanii gdybym tam pozostał, coś który mnie udowodni, że długo byłem w Polsce. Widząc, że jeden pokój miał tablicę z zdaniami ‘sprawy lokalne’ lub coś takiego, i że czekający na niego byli obcokrajowcy którzy pewni nie mówili po polsku, wypychałem bez wstydu (Prawdziwi Brytyjczycy po prostu nigdy nie tak robią, wolelibyśmy umrzeć niż wypychać) i powiedziałem Pani pracującą – czy jestem w odpowiednym miejscu i co mam zrobić. Z jej pomocą szybko ogarnąłem sobie, że faktycznie mam jechać do trzeciego urzędu na Nowogrodzkiej. No i tak zrobiłem. Kolejny raz, czekałem pięć minut. System biletów i ekran który wisi na ścianie daje mi pewność, że zaraz będę obsługiwany, więc czekam bez problemu. A wtedy to ja. Pan – bardzo miły, bardzo szybko robi całe zameldowanie i nawet dał mi komplement o mojej koszulce! Wtedy dobrowolnie sugerował, żebym rejestrował mój samochód w miejscach parkingowych lokalnych. Czemu nie? Skoro tak szybko idzie wszystko, czekałem w kolejnym kolejce do tego oddziału. Znowu Pani strasznie miło i profesjonalne zachowuje, sprawę znowu załatwiona w szybkim tempie. Opłaty za samochód można zrobić online. Skoro ciągle same sukcesy urzędowe, myślałem o otrzymaniu Karty Warszawiaka ale Pani pracująca w tej kasie mi mówi, że niestety nie mam odpowiedniego dokumentu. Cóż!

bez wizyt do urzedu

Życie bez wizyt do urzędu - dream on! :)

Byłem pod wrażeniem z zmianą w poziomach grzeczności oraz w szybkości dokonania wszystkich procesów, szczególnie z zameldowaniem, które pamiętam jako bolesny proces dla obcokrajowców kiedy zrobiłem na czas określony na Ochocie. Może miałem po prostu fart, ale w moich wspomnieniach robiąc takie rzeczy w urzędach nigdy nie był aż tak łatwo. Dlatego jak dowiedziałem się, że można zrobić cały proces założenia działalności gospodarczej w systemie online, tak zachęcony byłem – Polska idzie do przodu po prostu!! I jest to kluczowy element naszego narodowego rozwoju, bo już w Estonii lub w Wielkiej Brytanii wizja Ministra Morawieckiego w swoim planie ‘życie bez wizyt do urzędu’ mniej więcej można już robić (w Wielkiej Brytanii wszystkie procesy i systemy rządowe od prowadzenia firmy do rejestrowania noworodek można zrobić na jeden stronie gov.uk. Strona nie jest ładna, ale jest prosta, i bardzo prosto napisana). To znaczy, że tam w tych krajac łatwiej żyć, prowadzić biznes i rozwiązać problemów. Mam nadzieję, że realizujemy tego projektu w naszym kraju i jak najszybciej. Niestety, kiedy ostatnio spędziłem prawie 10 godzin sam siedząc przy komputerze w systemach e-CEIDG lub e-Zusie, które – ze względu na funkcjonalność, user experience, bugs itd. - nie jestem do końca przekonany, że jesteśmy jeszcze na tym poziomie. Ale w ogóle jestem bardziej pozytywnie o ulepszeniu w urzędach oraz możliwości dokonania procesy online. Damy radę! Tego nigdy nie wyobrażałbym sobie ponad szczęść lat temu, jak wprowadziłem do Polski.